Ryzyko inwigilacji oraz kradzieży prywatnych danych stanowi codzienność dla każdego użytkownika internetu. Oprogramowanie szpiegujące jest jak cichy i szalenie sprytny sabotażysta – wykorzystuje naszą nieuwagę, a nieraz niepewność, by zaatakować, w mgnieniu oka pobierając od nas informacje, których na pewno nie chcielibyśmy przekazać w nieodpowiednie ręce. Co więcej, działania tego cyfrowego szpiega możemy nie zauważać przez długi czas – tymczasem on wytrwale i sumiennie pracuje, gromadząc cenne zasoby wprost z naszego urządzenia. Będąc posiadaczem smartfonu tak naprawdę trudno mówić o świadomości bycia w stu procentach odpornym na zakusy cyberprzestępców. Dlatego warto wiedzieć, co robić, by bronić się przed nimi jak najskuteczniej.

inwigilacja

Bezpieczeństwo w sieci – rzeczywistość czy utopia?

Nowoczesne technologie, w tym przede wszystkim wszechobecne smartfony, to integralna część życia każdego z nas. Urządzenia mobilne organizują nam każdy dzień, pomagają łączyć się ze światem, ułatwiają, a często nawet umożliwiają pracę lub naukę i stanowią centrum rozrywki. Opłacamy za ich pomocą rachunki, dokonujemy wielu przelewów, prowadzimy transakcje i firmowe calle. Większość z nas dawno już przyzwyczaiła się do faktu, że w pamięci tych małych pudełek (a właściwie w internecie, bo przecież obecnie wszystko funkcjonuje w oparciu o sieć) przechowujemy całe biblioteki najistotniejszych informacji, takich jak: prywatne zdjęcia i filmy, wiadomości od bliskich, partnerów biznesowych i współpracowników, dane kontaktowe oraz hasła niezbędne do logowania w bankach, sklepach, na firmowych kontach itd. To naprawdę nasz mały Fort Knox będący łakomym kąskiem dla wspomnianych wcześniej cyberoprychów.
Biorąc pod uwagę wszystkie aktywności, które wykonujemy za pośrednictwem urządzeń mobilnych, trzeba pamiętać, że przeglądając strony internetowe i korzystając z różnych aplikacji, nigdy nie jesteśmy w stu procentach bezpieczni (nie mówiąc już o anonimowości). Gdziekolwiek byśmy się nie ruszyli w cyberprzestrzeni pliki cookies (czyli swojskie „ciasteczka”), gromadzą informacje na temat naszych przyzwyczajeń. Pomaga to przede wszystkim w dopasowaniu reklam do naszych preferencji, a co za tym idzie sprawniejszego sprzedawania nam rzeczy, których często wcale nie potrzebujemy. Ciasteczka to jednak niewielki problem (o ile w ogóle można nazwać je problemem). Największym odkurzaczem zasysającym bardzo istotne dane są aplikacje, którym niemal każdego dnia (często bez cienia refleksji) szeroko otwieramy drzwi do naszych kontaktów, aparatu czy folderów z multimediami (zdjęciami, filmami itd.).

W udzielaniu dostępu do naszych urządzeń bywamy bardzo nierozważni. Na pierwszym miejscu długiej listy grzechów popełnianych przez użytkowników urządzeń i aplikacji mobilnych dumnie pyszni się klikanie w linki na podejrzanych stronach lub w wiadomościach e-mail czy w sms-ach. Dziś prawdziwą plagą są fałszywe linki przekierowujące do stron udanie imitujących platformy usług bankowych, kurierskich lub e-sklepów, w których robimy zakupy. Zwykle pod pozorem wygaśnięcia hasła lub potrzeby uzupełnienia danych proszą nas o login i hasło, a kiedy już je dostaną, mogą narobić nam wielu nieprzyjemności.
Jednym z zabiegów stosowanych przez cyberprzestępców jest blokowanie telefonów lub komputerów dla uzyskania okupu od właściciela. Bardzo powszechne jest również gromadzenie SMS-ów w celu poszukiwania jednorazowych haseł do bankowości elektronicznej. A to tylko dwa z wielu przykładów.

inwigilacja

Inwigilacja urządzeń mobilnych – czy można jej uniknąć?

Odpowiedzią na tak postawione pytanie mogłoby być zwięzłe – i tak, i nie. Wszyscy przecież zdajemy sobie sprawę z faktu, że korzystając z internetu, w tym z aplikacji mobilnych, jesteśmy pod ciągłą obserwacją ze strony Wielkiego Brata (a więc bigtechów, cyberkorpów i pomniejszych graczy, którzy żyją z naszej aktywności on-line). Nie zawsze oznacza to coś złego – w większości przypadków chodzi o dostarczenie nam spersonalizowanych reklam lub innego rodzaju informacji handlowych. Da się z tym żyć.
Niemniej, chcąc mieć pewność bezpieczeństwa, powinniśmy postarać się o dobry program antywirusowy. W dobie ciągłego nasłuchu taki strażnik jest niezbędny jak szeryf w mieście bezprawia. Również korzystając z mediów społecznościowych powinniśmy na siebie uważać. Polecamy zastosowanie nakładek takich jak Ghostery, AdBlock i Facebook Purity – ograniczają one możliwość szpiegowania nas jako użytkowników, umożliwiając jednocześnie personalizację ustawień social mediów (zwłaszcza Facebook Purity).
Odsyłamy również do stron takich jak Niebezpiecznik.pl, Spidersweb.pl, czy Panoptykon.org – to rzetelne, prowadzone przez prawdziwych ekspertów źródła wiedzy na temat najnowszych zagrożeń czyhających na nas w sieci.

Bądźmy czujni!

Choć wojna z cyberprzestępcami prawdopodobnie nigdy nie ustanie, warto wiedzieć, że nie jesteśmy w niej bezbronni. Naszym podstawowym orężem jest czujność, wiedza o potencjalnych zagrożeniach (tak, warto czytać i być na bieżąco!) oraz porządne programy chroniące nasze dane.

 

Jeśli chcesz się przekonać co możemy Ci zaoferować w kontekście bezpieczeństwa danych osobowych – zapraszamy do kontaktu. Z przyjemnością zaproponujemy rozwiązania, które będą optymalne do realizacji Twojego projektu.